„TITANIC” Jamesa Camerona!

Pewnie zastanawiacie się co na mojej stronie, na której publikowałem do tej pory fotografie i filmiki mojego autorstwa, robi wpis dotyczący jednego z najbardziej rekordowych filmów wszechczasów? Dziś mija dokładnie 101a rocznica zatonięcia transatlantyka i wydaję się to idealną okazją do napisania o związku między filmem Camerona, a moją pokręconą, zarozumiałą osobą.

2013 04 15 zdj1 TITANIC Jamesa Camerona!

Przede wszystkim najważniejsze: „Titanic” to mój ulubiony film – ten jeden jedyny najukochańszy. To dzięki niemu pokochałem postać zarozumiałego reżysera, który jest mistrzem i perfekcjonistą w tym co robi. Świadomie tworzy fabuły oparte na licznych archetypach aby wydobyć z widza najważniejsze emocje. Jak to ktoś powiedział „każdy lubi sprawdzone wypieki”. Jednakże Camerona cechuje także co innego: perfekcyjna reżyseria gdzie dosłownie każde ujęcie, każda zmiana kadrowania wywołuje emocje i dostarcza nowych, koniecznych informacji, a przy tym sam montaż pozostaje jak mrugnięcie oka – niezauważalny. Na kolejny film Mistrza przyszło czekać aż 12 lat, gdy w 2009 roku miał premierę olśniewający „Avatar” – po raz pierwszy od czasów „Parku Jurajskiego” (który oglądałem jako małe dziecko) nie oglądałem filmu, a go PRZEŻYWAŁEM. Ale wróćmy do „Titanica”.

2013 04 15 zdj3 TITANIC Jamesa Camerona!

Od dziecka miałem bzika na punkcie efektów specjalnych i magii powstawania filmów. Mimo braku łącza internetowego, spędzałem godziny w kafejkach internetowych czytając liczne artykuły i analizy filmowe publikowane na łamach Klubu Miłośników Filmu FILM.ORG.PL. Po paru latach, tuż przed premierą „Avatara” postanowiłem również samemu coś napisać. Jak to zwykle ze mną było, musiało być to coś dużego. Wybór padł oczywiście na „Titanica”. Pisząc analizę, zebrałem do kupy wszystkie fakty i ciekawostki z dodatków DVD dołączonych do filmu, pisząc kilku działową analizę dotyczącą realizacji, efektów specjalnych, scen usuniętych czy faktów historycznych. Jako ciekawostkę dodam, iż do 2012 roku była to największa analiza w historii KMF, którą…. przebiłem pisząc analizę "Gwiezdnych wojen". Wreszcie mam coś wspólnego z Cameronem devil smile TITANIC Jamesa Camerona!

2013 04 15 zdj2 TITANIC Jamesa Camerona!

Gdy w 2012 roku wybiła setna rocznica zatonięcia statku, a Cameron postanowił by jego film powrócił na srebrny ekran w wersji 3D, ja również postanowiłem aby moja analiza ujrzała ponownie światło dzienne. Zmiana silnika strony FILM.ORG.PL była do tego idealną okazją.

Ku mojemu zaskoczeniu, kilka dni przed rocznicą i ponowną publikacją artykułu, dostałem bardzo ciekawego maila z TVP. Redakcja „Pytania na śniadanie” zaprosiła mnie do udziału w porannym programie, gdzie wypowiadać się miałem o faktach i mitach w filmie Jamesa Camerona. Pół roku pisania analizy jak widać bardzo się opłaciło. Niby niewiele, a cieszy. Następnego dnia po raz pierwszy w życiu dane mi było obejrzeć ukochany film jak Bóg nakazał – na srebrnym ekranie.

2013 04 15 zdj4 TITANIC Jamesa Camerona!

Wydanie Pytania na śniadanie, możecie obejrzeć tutaj 🙂

Pochwaliłem się, ale nie wyjaśniłem czemu „Titanic” jest moim ukochanym filmem, a reżyser moim guru. Przede wszystkim film jest przepełniony moim ulubionym konceptem fabularnym „wprowadzenia w świat niezwykły”. I to na ilu płaszczyznach! Jacka w świat arystokracji, Rose w świat szaleństwa i zabawy, widza w świat przeszłości, Brocka w świat prawdziwego szczęścia i tak dalej  : )

A co do wątku miłosnego, jest to historia idealna. Za każdym razem odkrywam kolejne drobne niuanse, chociaż najbardziej uwielbiam moment zderzenia z górą lodową, który przerywa pocałunek kochanków zwieńczający długo wyczekiwany akt miłosny.

2013 04 15 zdj6 TITANIC Jamesa Camerona!

Korzystając z okazji musi oberwać się mojemu dobremu przyjacielowi devil smile TITANIC Jamesa Camerona!, który powiedział, że „ogląda Titanica tylko od drugiej połowy bo wtedy zaczyna się coś dziać”. Nosz kurn… jakie puste i bezowocne myślenie! Cameronowi udało się stworzyć coś niesamowitego i kolejny raz to powtórzę. Reżyser sprawił, iż widz przez pierwszą połowę seansu dosłownie zapomina o zbliżającej się katastrofie. Mało tego! Pokazuje zatonięcie w pierwszych 10tu minutach filmu! Udało mu się w tak genialny sposób poprowadzić fabułę, iż widz zapomina o zbliżającej się górze lodowej, a dzięki temu przeżywa losy naszych bohaterów i kibicuje im w walce o swoje życie!

 

Nie będę pisał czegoś drugi raz, więc jeszcze raz zapraszam do analizy  😉

 

A co do samego Jamesa Camerona… jak można nie lubić faceta, który przyznał że pragnął zanurzyć się do wraku prawdziwego Titanica, dlatego nakręcił film? : )

 

"Rzuciłem ilustrację Titanica przed twarze kierowników Foxa i powiedziałem: Romeo i Julia na statku. Kupili to."

 

Albo gdy przy odbieraniu zasłużonego Oscara wykrzyczał „Jestem Królem Świata!” ? Kocham faceta!

2013 04 15 zdj5 TITANIC Jamesa Camerona!

A ja tym czasem zabieram się za dokończenie analizy rodzimej „Bitwy Warszawskiej” Jerzego Hoffmana, nad którą znęcam się już ponad rok…

Incoming search terms:

  • fotografie camerona

Leave a Reply

error: Content is protected !!